Blackweiler Shred 480g – czy jest skuteczny?

Ambitne treningi i poszukiwanie preparatu

Od kilku lat trenuję wytrzymałościowo i siłowo. Zależy mi na utrzymaniu dobrej formy – uzyskaniu doskonałej wydolności organizmu oraz wzmocnieniu mięśni. Nie zawsze tak było, jako nastolatka byłam „pulchna” i nie zwracałam uwagi na to co jem. Postanowiłam schudnąć i zaczęłam ćwiczyć. Wtedy narodziła się moja miłość do sportu, zaczęłam zauważać, że ma on zbawienny wpływ na moją sylwetkę i samopoczucie. Tak zaczęłam trenować bieganie długodystansowe, brać udział w wydarzeniach i zawodach biegowych. Ćwiczę też dużo na siłowni, moim celem jest wzięcie udziału w pierwszym w życiu półmaratonie. Moja forma przez zimę trochę spadła, postanowiłam więc wspomóc organizm i kupiłam w promocyjnej cenie suplement do stosowania przed treningiem BLACKWEILER SHRED 480G firmy Olimp. Jego podstawowe zadanie to zwiększenie wytrzymałości organizmu podczas treningu i przyspieszenie spalania tkanki tłuszczowej. Suplement zawierał w składzie ekstrakt z pieprzu kajeńskiego i czarnego, kofeinę oraz ekstrakt z imbiru. Ta potężna dawka składników w połączeniu miała zwiększyć ilość ciepła w organizmie i przyspieszyć metabolizm. Wydawało się to idealnym rozwiązaniem dla mnie – osoby która zamierzała poprawić swoją formę.

Wybór padł na Blackweiler Shred 480g

Blackweiler Shred 480g należało stosować przed każdym treningiem, od 1 do 3 porcji dziennie. Zastosowałam się do wskazanych zaleceń, aby osiągnąć maksimum na treningach. Pierwszy raz po zażyciu suplementu, poczułam przyspieszenie bicia serca, które dość szybko minęło. Efekt utrzymywał się na około 15 minut ćwiczeń, potem jego działanie znacznie osłabło. Nie zrażałam się, uznałam że tylko regularne stosowanie da oczekiwany efekt. Kolejnego dnia czułam znowu oczekiwany przypływ energii, cieszyłam się z tego. Jednak wieczorem przyszedł efekt przeciwny do zamierzonego – nie mogłam zasnąć.

Pierwsze efekty

Pierwszy tydzień stosowania oceniałam na lekki plus. Co prawda moja waga nie spadła, mięśnie nie zwiększały się w szybszym tempie, jednak liczyłam na to, że dłuższe stosowanie przyniesie spektakularne efekty. Drugi tydzień stosowania preparatu obfitował z kolei w uderzenia gorąca i zawroty głowy. Przy wykonywaniu trudniejszych ćwiczeń odczuwałam na zmianę uderzenia gorąca oraz tzw. zimne poty. Wystraszyłam się do tego stopnia, że tego dnia przerwałam ćwiczenia i wróciłam do domu. Nie chciałam się jednak poddać i odpuścić.

Stosowałam Blackweiler Shred ponad miesiąc. Zaczęły pojawiać się problemy z bezsennością, gorącymi potami. Widziałam raczej negatywne skutki jego stosowania. Wcale nie przyspieszał mojego tempa materii, po pewnym czasie mogę stwierdzić że zabierał mi siły. Chciałam dowiedzieć się, czy moje objawy są normalne. Potrzebowałam potwierdzenia wśród innych, ważnych dla mnie osób, które miały doświadczenie z różnego rodzaju środkami wspomagającymi ćwiczenia i odchudzanie. Jako pierwszego zapytałam mojego znajomego, z którym czasem ćwiczę. Znajomy podkreślał, że u niego także występowały na przemian fale gorąca i zimnego potu. Nie zauważył też zwiększenia wytrzymałości organizmu oraz masy mięśniowej. Okazało się, że jego opinię potwierdziły także moja siostra – ona stosowała go na odchudzanie, jednak nie pomógł jej. Nikt z tego suplementu nie był zadowolony.

Niestety Blackweiler Shred 480g okazał się nieskuteczny…

Postanowiłam zrezygnować z jego stosowania. Czy zauważyłam poprawienie wydolności przez ten okres? Z przykrością stwierdzę że nie. Czy moja masa mięśniowa się poprawiła a tkanka tłuszczowa zmalała? Tu także muszę uznać, że nic takiego nie miało miejsca. Byłam rozczarowana, że wydałam niepotrzebnie pieniądze na coś co nie przynosi efektów. Dodatkowo straciłam czas, bo przecież przez ten okres mogłam wspomóc organizm innym, a przede wszystkim sprawdzonym produktem. Następnym razem, nie będę podejmować decyzji na własną rękę. Poradzę się znajomych, przeczytam dostępne opinie w internecie, poszukam opinii specjalistów. Nauczyłam się, że tylko sprawdzone produkty, są bezpieczne dla organizmu i przynoszą oczekiwane efekty na jakie czekamy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *